Blog > Komentarze do wpisu

WuWuWu

Wczesną wiosną wytwórca wytwornych widelców wędrował wąskim wąwozem. Wewnątrz wąwozu wzrastały wierzby wysokie. Wóz wypełniony wartościowymi wyrobami wiózł wędrowiec.

Wtem wycie wypełniło wąwóz. Wytwórca wzrok wznosi, wypatruje wyjca. Widzi, wilkołak wstrętny w wąwóz wbiegł. Wystraszony wędrowiec wózek we wrzosowisko wrzucił, wstecz wybiegając. Wartko we wnękę wapienną wpadł, wilk węszył, wyszukiwał. Widząc wilkołaka, wytwórca widelców wyszeptał:

- Wciorności, wątrobę wyrwie, wnętrzności wywlecze...

Wtem w wąwozie werbel wspaniałego wierzchowca wybrzmiał. Wiedźmin wierzchem wtargnął, widząc wilkołaka włócznię wyciągnął. Warknął wilkołak, wiedźmina wyczuwszy. Walczyli wytrwale, wiedźmin włócznią wywijał, wierzchowcem walczyka wykręcał. Wreszcie włócznią wielokrotnie walnąwszy, wilkołaka won wyprawił. Witalność wilk wyzionął.

Wędrowiec wdzięczności wyrazy wojownikowi wystękał, wiedźmin wszak wolał wypłatę. Więc weksel wytwórca wystawił w wartościowej walucie.

Wzbogacony wiedźmin wyruszył wioskę wypatrzyć. Walka wręcz wymęczyła wojownika, więc w wiosce wieprzowinę, warzywa, wytworne wino wykupił. Wina wiedźmin wielki wielbiciel, w wiosce wino wyśmienite. Więc wszystko wypił, więcej woła. Wino wyczerpane, wódkę wyborową wypij. Wypiwszy warcholił wiedźmin, wierzeje wyłamał, wszystkie witraże wytłukł, wieśniakom wąsy wyrwał. Właściciel wyszynku wartowników wezwał, wszak wiedźmin wodza wartowników wyrzucił, wojów wyszczerbił. Wieczorem wierny wierzchowiec wiedźmina wyprowadził, właściwie wyniósł.

Wy, wysłuchawszy wiedzcie, warto wędrowców wybawiać, warto wyrzynać wilkołaki, wampiry, widłonogi. Wszak wina, wódki wielki wolumen wypić – wątpliwy walor. Wstyd wiedźminie, wstyd.

wtorek, 26 maja 2009, amatil